Co roku odbywają się w Hiszpanii prawdziwe walki o życie. Są to właściwie gry sportowe, w których walczy się z bykiem na śmierć i życie. Puszcza się wielkie stado rozwścieczonych byków na wąskie uliczki hiszpańskiego, średniowiecznego miasteczka. Byki zaczynają biec za ruszającymi się elementami, a tymi elementami w ruchu są ludzie, którzy zaczynają się poruszać, bo generalnie widza byki.
Na tym polega cała zabawa, żeby uciec przed bykiem, który nawet jeśli cię dogoni, to głupi pobiegnie dalej, ale jest strach w twojej głowie, czyli emocja, po którą sięgnąłeś wychodząc na ulicę akurat tego dnia i akurat na tę ulicę, została wywołana. Możesz teraz ją uspokajać, porozmawiać krzykami we znajomymi i opowiedzieć im swoje przeżycia. Gra jest fair dla ludzi, ale nawet jeśli zwierzęta doprowadzają do zabicia człowieka swoimi rogami, to tak naprawdę jest to wina ludzi.
Nie powinno się męczyć w ten sposób zwierząt, zabawiać się ich naturą. Zwierzę to jest wystraszone, wszyscy urządzają sobie na nie obławę. Kiedy ktoś zostaje z ludźmi dźgnięty rogami, zabija się w ostateczności byka. Jest to gra, w której zwierzęta nie mają żadnych szans.
|